Karmienie Pszczół ciastem
Dobrze przygotowana rodzina nie wymaga ingerencji pszczelarza na wiosnę. Dobrze zakarmiona rodzina to taka, która na jesień ma przynajmniej 6 ramek poszytych pożywieniem.
Czasy są takie, że chyba nawet najstarsi pszczelarze nie wiedzą jak „pszczelarzyć”. A to wszystko dlatego, że przyroda się zmienia.
Jestem daleki od stwierdzeń typu „globalne ocieplenie”, ale nie da się ukryć, że zimy tej zimy nie było,
nie ma i chyba nie będzie. Dodatnie temperatury i skoki do +8stopni powodują, że pszczoły są na tyle aktywne, że w ciepły dzień można zobaczyć ich oblot.
Długa ciepła jesień i zima, z temperaturami powyżej zera, może doprowadzić do takich sytuacji, gdzie rodzinom może zabraknąć pożywienia.
Pszczoły przy tak dużej aktywności zjadają bowiem to, co zmagazynowały w ulu w krótszym, niż zazwyczaj podczas zimy czasie. A mimo oblotów-nie znajdą nic, z czego mogłyby zebrać nowe pożywienie.
Ponieważ od przybytku głowa nie boli, postanowiłem wspomóc moje rodziny gotowym ciastem.
Nie muszą nigdzie latać, żeby znaleźć jedzenie i na pewno niczego im nie zabraknie 🙂
Temperatura 8-stopni powyżej zera. Jest suchy, ale trochę wietrzny dzień… Otwieram ul. Po wyjęciu dwóch beleczek odstępnikowych, pszczoły dostają ciasto na górę ramek.
Z góry ciasto przykryte workiem,żeby nie wietrzało, z dołu otwarte na szerokość odsłoniętych przez wyjęte beleczki uliczek.
Dzięki temu od dołu będą mogły podjadać ten smakołyk.
Wspomaganie pszczół ciastem ma przede wszystkim działanie zapobiegające katastrofie, jaka może się wydarzyć, gdyby pszczołom zabrakło pożywienia na przedwiośniu. Bez jedzenia całe rodziny mogą zginąć z głodu.
Dodatkową zaletą jest to, że pokarm zawiera witaminy i minerały które wzmocnią nasze podopieczne.
Kolejnym plusem poddania ciasta jest spowodowanie, że pszczoły zaczną się szybciej rozwijać. Proste działanie – pszczoły mają dużo jedzenia, czują „dobrobyt”, czyli warto się rozmnażać, bo nadeszły dobre, pszczele czasy 🙂
Taki rozwój jest szczególnie ważny dla pasiek, które mają wczesne pożytki (czyli pszczoły wcześnie wiosną startują ze zbieraniem pyłku i nektaru).
W mojej pasiece głównym pożytkiem jest rzepak, który zazwyczaj kwitnie na początku maja. Jednak ciepła zima na pewno przyspieszy przyjście wiosny i kwitnięcie rzepaku.
Pszczele zbiory rzepaku z dużym prawdopodobieństwem zaczną się wcześniej, np. już w połowie kwietnia.
Żeby rodziny przyrządziły nam naturalny miód rzepakowy, muszą być gotowe na kwitnięcie rzepaku i odpowiednio wcześnie zacząć się rozwijać.
Do „późno-zimowo – wczesno-wiosennego” podkarmiana zastosowałem ciasto firmy dulcofruct.
Na początek po 1kg na rodzinę.
Zobaczymy,czy im zasmakuje 🙂
SKŁAD:
fruktoza 40%, glukoza 48%, woda 17-18%, suche drożdże w postaci nieaktywnej(aminokwasy: metionina, lizyna, cystyna, treonina, tryptofan) 7%, substancja sucha 82-83%, kompleks witamin 0,2% (B1, B2, B6, B12, pantotenian wapnia, PP, witamina H, witamina C, cholina, niacyna, kwas foliowy, biotyna;
Minerały: wapń, magnez, sód, fosfor, selen, miedź, żelazo, cynk, mangan)
Pyszności 🙂
Dla takiego przysmaku, jakim jest naturalny miód rzepakowy warto poświecić pszczołom nieco więcej uwagi.